Kiedy Bruksela szykuje się do październikowego szczytu w sprawie Chin, w drugim końcu Eurazji – od Himalajów po Zatokę Bengalską, trwa cichy, ale znacznie głębszy proces. Trzy stolice, jeden rok, trzy różne dynamiki. I jedno pytanie: kto ostatecznie napisze reguły gry w tej części świata, która przez lata ginęła w polskich mediach.