Dotychczas Republikanie kontrolowali obecnie obie izby Kongresu i mieli swojego prezydenta. Taki układ — nazywany w amerykańskim systemie trifectą — dawał Donaldowi Trumpowi ogromną władzę. Po wyborach w USA partia Trumpa straci jednak Senat i Izbę Reprezentantów, a prezydent sporą część politycznej siły. Pozostanie mu jednak wiele uprawnień. I już grozi, że zrobi z nich użytek.