Dwaj chirurdzy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, którzy byli świadkami strzelaniny na krakowskim rynku, opowiedzieli o akcji ratowania rannych policjantów. Jak podkreślili, nie działali sami, a najważniejszym bohaterem wydarzeń był funkcjonariusz, który mimo rozległej rany klatki piersiowej obezwładnił napastnika.