Karol Nawrocki ani myśli popierać kandydata na premiera Czarnka i wzmacniać PiS. On bodaj jako pierwszy w tym obozie wyczuł nieodwracalne słabnięcie prezesa Jarosława Kaczyńskiego i ma własny plan — chce dyktować warunki całej prawicy. Taka niezależność prezydenta wstrząsnęła partyjną centralą PiS.