W koalicji rządzącej znowu trzeszczy. Ku zaskoczeniu niemal całego Sejmu, zmiany w ustawie antyaborcyjnej przeszły. A największe zdziwienie wywołało to, że aż 24 osoby z klubu PSL głosowały "za". Ludowcy mieli dwa powody: groźby lewicy wobec ich projektu o kadencyjności w samorządach i taktyczne kalkulacje. — Jesteśmy od miesięcy w sytuacji, że ogon merda psem. Koniec — mówi nam posłanka lewicy.