Latanie jest wspaniałe, ale da się bez niego żyć. To nie narkotyk — mówi major rezerwy, pilot Michał Fiszer. I opowiada o misji ONZ w Jugosławii, w czasie której został ranny i nabawił się PTSD, o życiu po utracie nogi i o tym, dlaczego ostatnie lata poświęcił na analizowanie rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie.