Nad Michałem Kołodziejczakiem zebrały się czarne chmury. Byłe współpracownice oskarżyły go przemoc i nakłanianie do zażywania narkotyków. Poseł długo nie zabierał głosu, ale w końcu przeszedł do kontrataku. Złożył w ABW zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę. Towarzyszył mu detektyw Krzysztof Rutkowski.