Teraz to chyba trzeba każdą wypowiedź pisemną zaczynać od informacji, że tego tekstu nie napisała żadna inteligencja sztuczna, tylko moja własna organiczna, co ją mam przeważnie w głowie, chociaż każdy wie, że różnie się to w człowieku, w zależności od rozmaitych uwarunkowań, rozmieszcza. Więc prawda jest taka, że sama to piszę, w pocie czoła, mogłabym powiedzieć, że się urabiam po łokcie i wręcz, że krwawica, ale bez przesady, ja to lubię robić.