W PiS są pewni, że rząd musi doprowadzić do obniżenia cen paliw, bo wyborcy się wściekną, jeśli będzie bierny. — 10 zł za paliwo to będzie katastrofa dla Donalda Tuska — mówią. Na razie ruszył wyścig o polityczne zyski z paliwowego kryzysu. W PiS drwią z propozycji ludzi Morawieckiego, Rozwój Plus śmieje się z PiS. A rząd liczy, że uda mu się uderzyć w prezydenta Nawrockiego.