W połowie sierpnia Siergiej Ławrow zapowiedział, że Rosja znacznie zaostrzy działania przeciwko wszystkiemu, "co zasila machinę wojenną Kijowa ze strony Zachodu". Niedługo później w Europie zaczęły płonąć magazyny uzbrojenia i fabryki zbrojeniowe. Niemal wszystko wskazuje, że za aktami terroru stoi Rosja. Dla Kremla taka strategia ma dwie główne zalety: może doprowadzić do odcięcia Ukrainy od pomocy z Zachodu i jest względnie tania.