Transportowane z Chin do Polski rowery elektryczne miały być zgłaszane jako zwykłe rowery. Proceder mógł doprowadzić nawet do 125 mln euro strat. Teraz jego konsekwencje mogą ponieść polskie firmy transportowe. Przewoźnicy przekonują jednak, że odbierali zaplombowane kontenery i nie mieli możliwości sprawdzenia, co znajduje się w środku.