Już od paru dni na Nowogrodzkiej wiedziano, że poseł PiS Michał Moskal miał kontakt z Przemysławem Kralem, szefem upadłej Zondacrypto. Dla PiS to ciężki cios, bo Moskal przez lata był jednym z najbliższych współpracowników prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Sam Moskal napisał, że "miała być bomba, a jest kapiszon".