Zmienność Szymona Hołowni jest zadziwiająca nawet dla jego otoczenia. Dopiął jednak tego, czego chciał — przejął stanowisko szefa klubu Polski 2050. Postawił tam jeden warunek — mieli poprzeć go wszyscy. Od naszych informatorów słyszymy jednak, że Hołownia najchętniej zająłby się czymś innym. Po co więc mu ten powrót?