Jeżeli Rosja doprowadziłaby do takiej sytuacji, że broń jądrowa zostałaby użyta, to bardzo dużo straciłaby na arenie międzynarodowej – ocenia gen. Roman Polko. Były dowódca GROM-u w rozmowie z „Faktem” zaznacza, że Moskwa straciłaby wówczas wsparcie nawet tych krajów, które dziś ją popierają, i krótko podsumowuje groźby Kremla: „A po drugie NATO ma czym odpowiedzieć”.