Atak na państwo NATO mógłby uderzyć w interesy samej Rosji. Putin może jednak postrzegać taki ruch jako bezprecedensową okazję do rozbicia Sojuszu — uważa Thomas Wright, dyrektor ds. planowania strategicznego w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego za czasów Joego Bidena. Zamiast bić głową w mur w Ukrainie, Rosja mogłaby zaatakować jedno z państw bałtyckich. Puste po wojnie z Iranem arsenały USA i niepewna postawa Donalda Trumpa to dodatkowe zachęty.