Sygnały płynące z Pentagonu są coraz bardziej niepokojące. Sekretarz armii poszedł do Donalda Trumpa, by poskarżyć się na Pete'a Hegsetha. Po czym zrezygnował. Ważni generałowie formalnie poinformowali, że nie zgadzają się z rozkazami Hegsetha. Sekretarz obrony jest coraz bardziej osamotniony, ale jego najważniejszy sojusznik wydaje się tym niewzruszony.