— Zdrowi mężczyźni zaczynają szukać sposobów leczenia, mimo że ich poziom testosteronu mieści się w normie i nie wykazują żadnych niepokojących objawów. Coraz więcej czasu poświęcam na uspokajanie niepotrzebnie zaniepokojonych i prostowanie mitów. Zamiast leczyć rzeczywiste niedobory — mówi "Newsweekowi" dr Alexander W. Pastuszak, urolog z Uniwersytetu Utah.