Wydawało się, że urzędujący prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva nie ma szans na reelekcję. W pierwszej turze przegrał z prawicowym Flávio Bolsonaro. A jednak Lula zaskoczył wszystkich i wygrał w dramatycznych okolicznościach. — W sztabie Bolsonaro panował "nadmierny optymizm" — powiedział "Newsweekowi" prof. stosunków międzynarodowych z São Paulo Oliver Stuenkel. Donald Trump nie będzie zadowolony.